Wolontariusz senior
NARESZCIE W TEATRZE!

NARESZCIE W TEATRZE!

Grupa uczestników projektu „Kurtyna w górę” doczekała się pierwszego wyjazdu do teatru w Krakowie. Seniorzy wraz z opiekunami pojechali do zwiedzanego wcześniej Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie na sztukę autorstwa Sławomira Mrożka pt. „Karnawał czyli pierwsza żona Adama”.

Autor słynnych „Emigrantów” napisał tę ostatnią sztukę po dojściu do zdrowia po przebytym udarze mózgu. Opowiada o zorganizowanym przez tajemniczego dyrektora hotelu bądź ośrodka wypoczynkowego, balu karnawałowego, który niespodziewanie dla wszystkich odbywa się o dość nietypowej porze – w czerwcu. Na balu pojawiają się: tytułowa pierwsza żona Adama – Lilith, Adam i Ewa, szatan, biskup, a także Prometeusz i Goethe. Wszystkie postaci tworzą razem dość osobliwe towarzystwo; prowadzą raczej płytkie rozmowy, a akcja toczy się właściwie wokół tematów damsko – męskich. Zachowania wszystkich ludzi determinuje pociąg seksualny, którego konsekwencją są wszechobecne zdrady. Szokującym odkryciem widzów sztuki jest ujawnienie zdrady pramatki Ewy, która zachodzi w ciążę z kelnerem, a rogacz Adam posłusznie przyjmuje ten fakt do wiadomości, usprawiedliwiając tym samym własne grzechy.

Sztuka Mrożka okazała się bardzo trudna w odbiorze i w interpretacji. Nowoczesna symbolika i współczesne dekoracje mimo wspaniałej gry aktorów nie ułatwiały zrozumienia przesłania. Seniorzy jednak z uwagą śledzili przebieg akcji całej sztuki; analizowali każdy szczegół, dopytywali podczas antraktu o nurtujące ich problemy i aktywnie poszukiwali innych informacji w postaci plakatów, ulotek i książek do nabycia w holu teatru. Po wyjściu z teatru nadal trwały rozmowy i dyskusje na temat obejrzanej sztuki. Spełnił się zatem zamysł twórców – sztuka zaczęła żyć w nas.

Mimo trudności z interpretacją wszyscy uczestnicy projektu bardzo cieszyli się z możliwości wspólnego wyjścia do teatru. Panie na tę okazję przygotowały odświętne stroje, fryzury a nawet makijaże. Emocje związane z wyjazdem sięgały zenitu, co wyrażało się tym, że swoją gotowość do wyjścia zgłaszały na długo przed odjazdem – rekordzistka czekała na wyjazd 1,5 godziny!

Wszyscy z niecierpliwością czekamy na następne wyjazdy do teatru.

Drukuj Drukuj