Wolontariusz senior
SKAWINKA MACIEJ

SKAWINKA MACIEJ

(daty urodzin i śmierci nieznane)


Maciej Skawinka, nazywany też Maciejem ze Skawiny, żył w XV w. Nie znamy daty jego urodzenia ani imion rodziców, ale wiemy, że pochodził z niebogatej rodziny skawińskich mieszczan i że przez kilka lat studiował na Akademii Krakowskiej (w dawnych czasach tak właśnie nazywał się dzisiejszy Uniwersytet Jagielloński). Następnie Skawinka wstąpił do zakonu benedyktynów i odbył nowicjat w klasztorze w Kościelnej Wsi pod Kaliszem. Po jego zakończeniu wrócił do Tyńca.
Maciej Skawinka wyróżniał się wśród innych zakonników głęboką religijnością, wielką pracowitością i troską o klasztor, który w tamtych czasach nieco podupadł. Wkrótce został wybrany na stanowisko przeora i pełniąc tę funkcję doprowadził opactwo do rozkwitu. Wyburzył podupadający w ruinę stary romański kościół, a na jego fundamentach wzniósł dwukrotnie dłuższą świątynię gotycką, z trzema nawami i chórem. Przebudował także klasztor i odnowił go. Stopniowo odzyskiwał zagrabione przez sąsiadów pola i całe majątki, często w drodze procesów sądowych. Umocnił i odnowił mury obronne otaczające opactwo, dbał też bardzo o gospodarstwo klasztorne — ogrody, sady i winnice. Nie poprzestał na sprawach materialnych. Podjął reformę życia wewnętrznego klasztoru, przywracając mu stosowną dyscyplinę. Zorganizował opiekę nad chorymi i założył w klasztorze skryptorium, czyli pracownię, w której ręcznie przepisywano księgi. Z jego inicjatywy w benedyktyńskich dobrach w Tuchowie k. Tarnowa powstała nowa placówka klasztorna.
Maciej Skawinka nie zapomniał o swoim rodzinnym mieście. W 1471 r. ufundował na przedmieściu szpital. Przeznaczył na ten cel pole, zwane Markowskim, a na utrzymanie placówki przekazał łan ziemi w Pisarach. Szpital działał przez ponad 400 lat. Trzeba pamiętać, że w tamtych czasach szpital nie był wyłącznie placówką leczącą chorych, tylko czymś w rodzaju domu opieki dla ludzi starych, chorych, pozbawionych rodziny i środków do życia. Podczas szalejącej w Krakowie zarazy Maciej Skawinka udzielił w Tyńcu schronienia synom królewskim, którzy przybyli tam ze swym opiekunem, sławnym Janem Długoszem. Olśniony pięknem opactwa Jan Długosz nazwał je „klejnotem ojczystym”.
Zachowany do dnia dzisiejszego wizerunek Macieja Skawinki pochodzi z tzw. Tryptyku z Tuchowa, namalowanego przez Jana z Nysy dla kościoła św. Jakuba w Tuchowie na zamówienie samego przeora. Malarz umieścił postać Skawinki w pozie podkreślającej jego kult dla Matki Boskiej. Opat Maciej jest postacią drugoplanową, ale przedstawioną niezwykle starannie. Jest pierwszym skawinianinem, którego wizerunek został uwieczniony w sztuce.

 

autor: Anna Kudela

rysunek: Magdalena Szynkarczuk

 

Materiał opracowany w ramach współfinansowanego ze środków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej projektu:

"Skawiniacy w siedmiomilowych butach – jesteśmy z jednej bajki"

Drukuj Drukuj